Dodano: 2008-01-30 23:26
http://wiadomosci.o2.pl/?s=258&t=457027
Czyżby słowiańskie penisy były za małe dla wyspiarzy?
EDIT: pozostając w tematyce:
http://polykaj.pl/dlaczego-nalezy-polykac/
Ja mam 20 lat, ty masz 20 lat ... i tak wszyscy umrzemy
Dodano: 2008-01-31 11:24
Opis na karteczce " My tu Kurwa głodujemy a wy się sesji boicie" :D :D
Odważni nie żyją długo, ale tchórzliwi nie żyją wcale..
Dodano: 2008-01-31 18:07
Zamknęli gościa do więzienia na 20 lat, siedział sam w celi, nie miał co robić, ale po latach złapał mrówkę. Wyuczył ją tańczyć, śpiewać, robić fikołki, zrobił jej mały parasolik i ubranko. Ćwiczył ją i ćwiczył, poświęcał jej cały czas. W końcu wyszedł na wolność i zabrał mrówkę ze
sobą. Nie wiedział co z sobą zrobić więc poszedł do dobrej restauracji coś wreszcie porządnie zjeść. Ale nie miał pieniędzy. Podchodzi kelner:
- Słucham pana?
- Proszę pana, chciałbym zjeść coś naprawdę super, ale nie mam pieniędzy...
- Och, bardzo mi przykro...
- Ale zróbmy tak: da mi pan dobry obiad, a ja pana w zamian czymś zadziwię. Założę się, że tego pan jeszcze nie widział!
- No, niech będzie. Co to takiego?
- Proszę pana, niech pan popatrzy, tu na stole jest mrówka...
Kelner ściera mrówkę serwetą mówiąc:
- O, najmocniej przepraszam...
Dwóch kosmitów wylądowało na ziemi. Ciemna noc pustkowie idą. Dochodzą do zamkniętej stacji benzynowej. Podchodzą do dystrybutora. Jeden z nich mówi:
- Dzień dobry my jesteśmy kosmici, przylecieliśmy tu w pokojowych zamiarach chcemy tylko porozmawiać.
Dystrybutor milczy. Tak trzy razy. W końcu jeden z nich nie wytrzymał i mówi:
- Chyba mu przywalę z lasera.
Na to drugi:
- Nie rób tego, to jakiś kozak. Więc jeszcze raz próbują a dystrybutor ciągle milczy. Więc ten jeden wyciąga laser, strzela, stacja wylatuje w powietrze. Wstają pół kilometra dalej otrzepując się z kurzu. Jeden drugiego pyta:
- Ty skąd wiedziałeś że to kozak?
- Jak byś się okręcił 2 razy dokoła swoim penisem a następnie wsadził go sobie w ucho też byłbyś kozak.
Listonosz przechodzi na emeryturę.
Wszyscy z okolicznych domów postanowili, że będzie on po raz ostatni
chodził od domu do domu i tym razem tylko odbierał prezenty za swoją
wieloletnią pracę.
Puka do pierwszych drzwi...dostaje wspaniałe wyposażenie
wędkarskie...promienieje z radości.
Puka do drugich drzwi...otrzymuje bilet na Hawaje...cieszy sie nasz
listonosz ogromnie.
Puka do trzecich drzwi...otwiera mu wspaniała blondynka...mrugając
oczętami zaprasza go do swojego łoża i spełnia przez całą noc
najskrytsze
marzenia sexualne listonosza.
Rano podaje mu do łóżka wspaniałe śniadanie. Listonosz jest
wniebowzięty...
Gdy urocza blondynka nalewa mu do szklanki kawę, listonosz zauważa
ukrytego pod szklaneczką dolara, zaciekawiony pyta:
- Noc byla wspaniała, śniadanie tez, ale dlaczego ten dolar?
Na to blondynka przewracając oczami:
- Wczoraj wieczorem zapytałam mojego męża, co mam Ci dać za Twoją
wieloletnią służbę. Odpowiedział mi:
Pierdol go, daj mu dolara.
Śniadanie było moim pomysłem.
Dodano: 2008-01-31 22:57
| AngelOfDeath napisał(a): |
Opis na karteczce " My tu Kurwa głodujemy a wy się sesji boicie" :D :D |
Może coś jest nie tak z moim poczuciem humoru, ale jakoś mnie to nie bawi.
..................................................
Pani zadala dzieciom skonstruowanie pulapki na myszy. Na drugi dzien pani
sprawdza prace. Podchodzi do Jasia. Jas przyniósl deseczke,w nia wbity
gwózdz i na tym gwozdziu serek. Pani pyta jak to dziala, no to on na to
ze myszka podchodzi, je serek je, az nagle jej gardziolko nabija sie na
gwózdz. Pani na to ze to zbyt makabryczne i ze musi wymyslec cos nowego.
No to na drugi dzien przynosi Jasiu inna deseczke, i na niej w dwoch
miejscach przymocowany serek, a miedzy tymi serkami zyletka.
-..jak to dziala? -
- myszka podchodzi i zaczyna sie zastanaiwac ktory serek zjesc, patrzac to
raz na jeden serek to dwa na drugi, no i tak dlugo zastanawia sie i kreci
glowka az szyjka przerznie sie na tej zyletce..
No ale to znowu bylo zbyt makabryczne wiec mial znowu wymyslec cos nowego.
Na trzeci dzien przynosi Jasio swoj wynalazek. Pani oglada pulapke i
pyta:
-Jasiu, dlaczego twój projekt to tylko mala deseczka?
-To jest moja pulapka na myszy.
-Wiec powiedz jak dziala.
-A wiec myszka podchodzi do deseczki, chwyta ja w lapki, wali sie nia po
glowie i krzyczy: nie ma serka, nie ma serka
AMO ERGO SUM / "najlepszy sposób na uniknięcie krytyki- nic nie robić i nic nie znaczyć" / "Every passing minute is another chance to turn it all around"
Dodano: 2008-02-03 00:24
http://www.radiomawryja.pl/cytaty.php :D
"Nagość, phoszę państwa, jest demagogiczna, jest wphost socjalistyczna, bo i cóż by było, gdyby gmin odkhył, że nasza dupa taka sama?!"
Dodano: 2008-02-03 10:47
Jak za darmo się najeśc :)
http://www.maxior.pl/film/92195/Jak_za_darmo_zjesc_w_McDonald_s
http://images3.fotosik.pl/6/7yve3x82en9qnb0s.jpg
Ja mam 20 lat, ty masz 20 lat ... i tak wszyscy umrzemy
Dodano: 2008-02-03 22:10
| Nenar napisał(a): |
| Jak za darmo się najeśc :)
http://www.maxior.pl/film/92195/Jak_za_darmo_zjesc_w_McDonald_s http://images3.fotosik.pl/6/7yve3x82en9qnb0s.jpg |
Zeby byc mrocznym muisz wpier***** danonki :D
la mayyitan ma qadirun yatabaqa sarmadi fa itha yaji ash-shuthath al-mautu gad yantahi
Dodano: 2008-02-04 08:34
Dodano: 2008-02-04 14:02
- Wziąłbyś pracę za 100 tys. baksów rocznie?
- Za tą sumę to choćbym na golasa mył samochody pod transparentem z napisem "Jestem ciotą".
- A jak długo byś tak chciał pracować?
- Może być i krótko.
- Dobra. W miesiącu są 172 godziny pracy. To daje 48 baksów za godzinę. Spotykamy się jutro przy Placu Czerwonym, przyjadę swoim samochodem i przywiozę ci transparent i 8 baksów, a ty mi na golasa pod tym transparentem wypicujesz w 10 minut brykę.
- Och*(&
*&ałeś?!
- Widzisz, teraz możesz się chwalić, że odrzuciłeś propozycję pracy za 100 tysięcy baksów rocznie.
Przywalił Zaporożec w Merca 600. Z Zaporożca wyczołguje się koleś, podpełza do zamkniętych wciąż drzwi Merca i mówi:
- Ja pokryję wszelkie koszty, sprzedam samochód, ale zapłacę!
Ze strony Merca - milczenie.
- Ja sprzedam obrączki, ale zapłacę wszystko!
Ze strony Merca - milczenie.
Koleś z Zaporożca ochłonął trochę, przemyślał sprawę, zebrał się na nogi, wsiadł do samochodu i odjechał.
Z Merca wytacza się Nowy Ruski i mruczy:
- Blad’, zanim się człowiek przez poduszki powietrzne przegryzie, to taki drań ucieknie...
Kursy przygotowawcze do egzaminów na Politechnikę Lubelską. Profesor matematyki dyktuje kandydatom na studentów zadanie:
- Na sznurku wisi metalowa sztabka. Kula, wystrzelona z pistoletu, przebija sztabkę i leci dalej, tracąc połowę prędkości. Proszę obliczyć kąt odchylenia sztabki.
Dziewczę z pierwszej ławki podnosi rączkę i pyta:
- Panie profesorze, a nie miałby pan może zadania z wiewióreczką i orzeszkami?
- Mam. Na sznurku wisi wiewiórka...
Biurowiec wielkiej firmy, 101 piętro, trwa prezentacja dla zarządu. Nagle jakiś facet wchodzi przez okno, przechodzi po suficie, zawisa nad stołem konferencyjnym, wyciąga butelkę wódki, wypija, zakąsza kawałkiem tortu i wychodzi, skąd przyszedł. Pierwszy z szoku wychodzi prezes i pyta:
- Widział to kto, wódkę tortem zakąszać?!
...i oto środkowy napastnik miejscowych gubi obrońców, mija bramkarza, zostaje sam na sam z bramką... uderzenie... poprzeczka!!
Uderzenie głową, znów poprzeczka! I jeszcze raz uderzenie głową... kolejny raz poprzeczka! Czy znajdzie się ktoś, kto mu poda piłkę i przerwie to szaleństwo??
Przyjechał nowobogacki Rosjanin na polowanie. Hamerek, karabinek maszynowy z laserem, ubrany w kombinezon Specnazu, pomalowany w barwy ochronne.
Wysiadł z auta i zmierza w stronę lasu, a tam na pniaku siedzi sobie staruszek i kurzy fajeczkę.
- Dzień dobry, stało się coś, pomóc?
- Dzień. dobry, nie nic, mieszkam tu zaraz, siedzę sobie i patrzę, bo lubię.
- Aha, a ja idę zapolować na niedźwiedzia.
- Niedźwiedź – pan lasu, na niego mój dziadek chodził z dwururką i ojciec z dwururką też chodził....
- Dobra, lecę dziadku, ja mam automat, laser, optyka, słonia jednym strzałem kładę, szkoda czasu idę...
Dziadek pociągnął ze szluga i mruknął do siebie.
- No to już do lasu długo się nie pójdzie, u niedźwiedzia teraz dwie dwururki i automat...
Dodano: 2008-02-04 14:20
W zasadzie ten filmik powinien pojawić się w dziale: zupełnie odjechane, no ale że takiego działu nie ma - wrzucam tu :)
http://www.youtube.com/watch?v=4oNHmEwZQ-o
pornografia: http://staryzgred1979.blox.pl/html pornografia w star treku: http://ksiazkimojegodziecinstwa.blox.pl/html
Dodano: 2008-02-04 14:32
Rodzinny, niedzielny obiad przerwała 10-letnia córka, oświadczając:
- Nie jestem już dziewicą.
Zapada grobowa cisza, którą przerwał ojciec:
- Marta - mówi do żony - ty jesteś temu winna. Ubierasz się tak frywolnie, że faceci oglądają się za tobą na ulicy i gwiżdżą! Mało tego, zachowujesz się obscenicznie przy naszej córce.
Do starszej, 20-letniej córki, krzyczy:
- Ty też jesteś winna! Pieprzysz się z pierwszym lepszym kolesiem na naszej sofie gdy tylko wyjdziemy z domu i to na oczach młodszej siostry! I jeszcze masz w szafce wibrator!
W tej chwili odzywa się jego żona:
- Zamknij się! A kto wydaje połowę każdej pensji na prostytutki? Kto spaceruje po dzielnicy czerwonych latarni z naszą córeczką? A odkąd mamy telewizję kablową, oglądasz pornole nawet przy małej! No i ta twoja szmatława sekretareczka. Myślisz że nie wiem po co zostajesz po godzinach w pracy?
Pełna zwątpienia matka zwraca się do córeczki, będącej powodem dyskusji:
- Jak to się stało, skarbie?
- To przez nauczycielkę. Zmieniła mi rolę w jasełkach. Nie jestem już dziewicą, tylko pastereczką...
:wink:
Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba ! Witold Gombrowicz.
Dodano: 2008-02-04 20:22
Dwóm przyjaciółkom po długich namowach, udało się wreszcie przekonać mężów, żeby zostali w domu i same wychodzą na kolacje do knajpy, żeby przypomnieć sobie "dawne czasy".
Po zabawnie spędzonym wieczorze, dwóch butelkach białego wina, szampanie i buteleczce wódki opuszczają restaurację całkowicie pijane!
W drodze powrotnej obie nachodzi "nagła potrzeba", może dlatego, że dużo wypiły. Nie wiedząc gdzie iść się wysikać, bo było juz bardzo późno, jedna wpada na pomysł i mówi do drugiej:
- Wejdźmy na ten cmentarz, tutaj na pewno nikogo nie będzie.
Wchodzą na cmentarz, najpierw jedna ściąga majtki, sika, wyciera się tymi majtkami i oczywiście je wyrzuca... Widząc to, druga od razu sobie przypomina, że ma na sobie drogą, markową bieliznę i szkoda by ją było tak wyrzucić. Ściąga więc majtki, wkłada je do kieszeni, sika i zrywa kokardę z pierwszego lepszego wieńca, żeby się "podetrzeć". Na drugi dzień mąż pierwszej, dzwoni do męża drugiej:
- Jurek, nawet sobie nie wyobrażasz co się stało! To koniec mojego małżeństwa!
- Dlaczego?
- Moja żona wróciła o 5-tej rano kompletnie pijana i na dodatek bez majtek. Od razu wywaliłem ją z domu.
Na to drugi:
- Marek, to jeszcze nic, wiesz co do wykombinowała moja? Nie tylko przyszła pijana i bez majtek, ale miała włożoną w tyłek czerwona kokardę z napisem: "Nigdy Cię nie zapomnimy. Łukasz, Ignac, Staszek i pozostali przyjaciele z siłowni".
Odważni nie żyją długo, ale tchórzliwi nie żyją wcale..
Dodano: 2008-02-05 10:49
apropo ostatniej jazdy z behemothem :-)
http://img512.imageshack.us/my.php?image=darskiandhutchbu6.jpg
Dodano: 2008-02-05 19:43
Nie masz pomysłu na lansiarsko- lamerską fotkę? Zajrzyj tu: http://russellhiggs.shutterchance.com/archive.php
:lol: koleś od 2007 codziennie robi sobie jedyne i unikatowe zdjęcie ;]
Krytyka jest czymś pośrednim pomiędzy plotką, denuncjacją a reklamą.
Dodano: 2008-02-06 14:31
http://www.virginity.pl/
Zostań prawdziwą gwiazdą niegrzecznego kina wielbicieli dziewic! Wylansuj siebie jako Virginity!
Nie ma jak porządna reklama dziewictwa ...
Ja mam 20 lat, ty masz 20 lat ... i tak wszyscy umrzemy
Dodano: 2008-02-06 19:37
[img]http://e.pardon.pl/pa353/868c4f500021e39347a9b660[/img]
AMO ERGO SUM / "najlepszy sposób na uniknięcie krytyki- nic nie robić i nic nie znaczyć" / "Every passing minute is another chance to turn it all around"
Dodano: 2008-02-06 22:41
http://www.joemonster.org/filmy/6570/Warszawiak-z-Karsina--Kto-cie-dzisiaj-posunie 8)
Dodano: 2008-02-07 14:36
http://www.joemonster.org/filmy/6936/Zakrec-czarna-kulka
Odważni nie żyją długo, ale tchórzliwi nie żyją wcale..
Dodano: 2008-02-07 16:05
http://www.smog.pl/wideo/16091/to_dziecko_potrzebuje_egzorcysty/
Ja mam 20 lat, ty masz 20 lat ... i tak wszyscy umrzemy
Dodano: 2008-02-07 20:24
Pechowa randka
http://pl.youtube.com/watch?v=hY0uG2p4HF4&feature=user
Odważni nie żyją długo, ale tchórzliwi nie żyją wcale..
Dodano: 2008-02-08 11:40 Zmieniono: 2008-02-09 13:40
Ciiiicha noc :lol:
http://pl.youtube.com/watch?v=Eg5hROFcWd0&feature=related
pornografia: http://staryzgred1979.blox.pl/html pornografia w star treku: http://ksiazkimojegodziecinstwa.blox.pl/html
Dodano: 2008-02-09 04:49
Nie wiem czy to całkiem tu pasuje, ale...
http://www.libo.ru/i447.html
...to jest kapitalne!
AMO ERGO SUM / "najlepszy sposób na uniknięcie krytyki- nic nie robić i nic nie znaczyć" / "Every passing minute is another chance to turn it all around"
Dodano: 2008-02-09 08:24
Jasiu jeździ koło kościoła rowerem. Spotyka go ksiądz i mówi:
- Jasiu, idź sie pomódl do kościoła, niedługo jest święto.
- Ależ proszę księdza, rower mi ukradną.
- Nie bój się Duch Święty go popilnuje.
Jasiu poszedł do kościoła i zaczyna sie modlić:
- W imię Ojca i Syna i Amen.
Ksiądz słysząc to odezwał się:
- Jasiu a gdzie Duch Święty??
- Pilnuje roweru - odpowiedział Jasiu
Facetowi żona zaczęła mówić przez sen. Jakieś jęki i imię Rysiek...
Bez dwóch zdań doprawiała mu rogi i facet szybko doszedł do takiego samego wniosku. Aby to sprawdzić, pewnego dnia udał,że wychodzi do pracy i schował się w szafie. Patrzy, a tu żona idzie pod prysznic, układa sobie włosy, maluje się, perfumuje i w samej koszulce nocnej wraca do łóżka. W tym momencie otwierają się drzwi i wchodzi Rysiek...
Super przystojny, wysoki, śniada cera, czarne, bujne włosy - jednym słowem bóstwo.
Facet w szafie myśli: "Muszę przyznać, że ten Rysiek ma klasę!".
Rysiek zdejmuje powoli koszulę i spodnie, a na nim stylowe ciuchy,
najmodniejsze i najdroższe w tym sezonie.
Facet w szafie myśli: "szlag, ale ten Rysiek, to jednak jest zajebisty!".
Rysiek kończy się rozbierać od pasa w górę, a tu na brzuchu mięśnie krateczka-kaloryfer, wysportowany, a klatka gladiatora.
Facet w szafie myśli: "ten Rysiek, to ekstra gość!".
Rysiek zdejmuje super-trendy bokserki, a tu penis cudowny - pierwsza klasa.
Facet w szafie myśli: "O rzesz ty, Rysiek jest rewelacyjny"
W tym momencie żona zdejmuje koszulę nocną i pojawia się ciało z cellulitisem, obwisłe piersi, rozstępy...
Facet w szafie myśli: "Ja pierdolę! Ale wstyd przed Ryśkiem".
Niemiec, Anglik i Polak dostaną 1.000.000 pln. jeśli przejada przez rój komarów bez ukąszenia.
1. Niemiec jedzie mercem 300 km/h- ugryzł go komar.
2. Anglik jedzie Astonem Martinem 330 km/h- ugryzł go komar.
3.Polak jedzie "komarkiem" 25 km/h, a przywódca komarów:
- Stać to nasz!
Odważni nie żyją długo, ale tchórzliwi nie żyją wcale..
Dodano: 2008-02-10 19:23
6-latek i 4-latek siedzą w pokoju przed zejściem na śniadanie. Starszy mówi:
- Uważam, że pora zacząć przeklinać. Dzisiaj przy śniadaniu obaj użyjemy słowa "cholera". Niech się przyzwyczajają.
Zeszli do kuchni, gdzie matka się pyta, co chcą na śniadanie. 6-latek:
- Cholera, nie wiem, może płatki kukurydziane...
Ledwo skończył, już dostał dwa szybkie na dupę i został za rekę odholowany do pokoju. Matka trzasnęła za nim drzwiami i:
- Posiedzisz sobie w sypialni, aż ci powiem, że możesz wyjść!
Schodzi do kuchni, gdzie młodszy siedzi wyraźnie wstrząśnięty i z wytrzeszczonymi oczami. Matka się pyta:
- A ty, co chcesz na śniadanie?
- Na pewno nie te cholerne płatki.
Papież Benedykt XVI wybrał się ze swoim przyjacielem, kardynałem Lehmannem, na spacer incognito po wieczornym Rzymie. Przechodząc obok sauny papież przystanął:
- Słuchaj Karl, wyobraź sobie, że ja jeszcze nigdy nie byłem w saunie. Może byśmy tak ...
- Nie wiem, Wasza Eminencjo... To chyba nie jest najlepszy pomysł, tym bardziej, że tu pisze, że jest to sauna mieszana...
- Ach Karl, daj spokój! Tych paru protestantów jakoś przeżyjemy...
Idzie młody człowiek ulicą i pod nosem szepcze mantrę:
-K****, k****, k****, k****, k****, k****...
Przechodzący obok staruszek pomyślał:
-O... studenty ćwierkają. Sesja pewno.
Czukcza idzie na polowanie na jelenie i sobie wesoło podśpiewuje:
„ Czukcza idzie polować na jelenie. A w tundrze jest mnóstwo jeleni. Co najmniej 1446524764214245 albo może 4643733259897122132565453, lub też 54324214217363534213636454373525252516161532, albo nawet :
84234565423214656456467989142531221455498732, albo mniej niż :
28640247867435047168684732140504756470254564, albo więcej niż:
30143501414761404689270756830413545042475604, albo około :
40540165540223155672416574987404124641201460, ...choć najprawdopodobniej 987424540745476475120513231657672047743647 ,
Ale pies to je*ał, tak czy inaczej Czukcza nie przyszedł tu liczyć jeleni”
Szło sobie wredne prosiątko lasem i spotkało liska.
- Cześć, prosiątko! - zawołał przyjaźnie lisek.
- Sp*erdalaj, ryży popaprańcu - odkrzyknęło prosiątko i poszło dalej. Spotkało wilka.
- Witaj, prosiątko. Co słychać?
- Wal się na ryj, siwy p*erdolcu - krzyknęło prosiątko i pomaszerowało. Spotkało wróżkę.
- Czego? - warknęło. Wróżka uśmiechnęła się życzliwie.
- Och, jakie ty jesteś niegrzeczne - zachichotała. - Dlatego zamiast trzech spełnię tylko dwa twoje życzenia. Mów.
Prosiątko natychmiast odparło:
- Je*nij mi tu taki rów, trzy na dwa na pięć metrów, wypełniony po brzegi gównem.
- Jak sobie życzysz. - [Blą!] - A drugie życzenie?
- A teraz to żryj!
Mieszkaniec wsi Maśluchy wybrał sie do lasu po drzewo do pieca, bo zima nie odpuszczała, jakby się jakaś zwierzynka trafiła to zabrał obrzyna ze sobą.
Niestety przeciskając się przez krzaki, niechcąco pociągnął za spust i postrzelił sobie nogę.
Brocząc krwią, resztką sił doczołgał się do pobliskich zabudowań byłego PGR, szczęśliwym trafem mieszkał tam dawny pracownik zajmujący się świnkami, miał on do czynienia z zabiegami u świnek - od zajścia do zejścia, także na operacjach się znał. W stanie lekko nadającym się do użytku oznajmił.
- Nic do znieczulenia nie mam, bom właśnie resztę zużył i będę musiał wyjmować kule na żywca.
- Spokojnie dam rade, wyjmuj.
Po kilkudziesięciominutowej walce z kulą oraz snem, znachor wytaszczył kulkę i oznajmił
- Co jak co, ale żeby przez ten cały czas nie dać znać po sobie bólu, żadnego dźwięku, jęku nic, jestem normalnie zszokowany.
- Panie nie taki ból się przeżyło, dokładnie dwa razy było dużo gorzej.
- Tak? A w jakiej sytuacji?
- Raz jak przysiadłem w lesie pod krzaczkiem, żeby kreta wypuścić, jajkami w sidło trafiłem...
- O jezuuu.. Toć to potworność, chyba nie może być coś gorszego od takiego bólu!
- Może... Sidło było przywiązane do przygiętej do ziemi młodej brzózki...
Dodano: 2008-02-10 21:07

Odważni nie żyją długo, ale tchórzliwi nie żyją wcale..